×

Douglas czy Sephora?


Od pewnego czasu zwracam szczególną uwagę na produkty, których używam. Czasami wolę dołożyć kilka złotych i mieć produkt lepszej jakości, który rzeczywiście różni się od swojego tańszego odpowiednika. Dotyczy to zarówno produktów spożywczych, jak i kosmetycznych. I to właśnie o tych drugich chciałam dziś napisać,a dokładniej chciałam odpowiedzieć o swoich doświadczeniach z dwiema największymi sieciówkami, które sprzedają kosmetyki wyższe klasowo niż te, które proponują nam zwykłe drogerie. Mowa oczywiście o Perfumeriach Douglas oraz Sephora.

Często spotykam się na różnych forach czy w komentarzach, że większość klientek czuje się w nich osaczana i są traktowane jak zwykłe złodziejki bo obsługa chodzi za nimi krok w krok. Ja osobiście w lokalnych sklepach też miałam kilka dziwnych sytuacji - zwłaszcza jeżeli robiłam sobie nomakeup day i tak pojawiałam się na zakupach :) Ale po kolei!

OBSŁUGA 

W obu sklepach często spotykam się z tym, że pracownicy chętnie wychodzą do klientów i pomagają. Ale nie zawsze! Tak jak do mojej lokalnej Sephory uwielbiam chodzić bo zawsze ktoś do mnie po kilku minutach podejdzie i pomoc zaproponuje, tak do najbliższego mi Douglasa chodzę w ostateczności.
Obsługę w Sephorze stanowią stosunkowo młode kobietki, które sprawiają niezwykle sympatyczne wrażenie i jeszcze nigdy nie poczułam się tam olana. BA! Mam nawet swoją ulubioną Panią konsultantkę, która przy każdej wizycie oprowadza mnie po nowościach :) Zawsze pomaga znaleźć to czego szukam, podpowiada co wybrać i przeszukuje magazyn sprawdzając ,,czy aby może gdzieś im się jedna sztuka nie zapodziała". Czuję się tam jak klient VIP nawet jak wpadnę bez makijażu i w raczej zwykłym ubraniu.

Jeżeli chodzi o Douglasa to obsługa jest tam znacznie starsza wiekowo. I wiecie co? Często wchodząc tam po wizycie w Sephorze czuję jak Panie mnie lustrują. Bardzo często jest tak, że może ich być  nawet 5 na sklepie i tak żadna na mnie nie zwróci uwagi. Ostatnio prosiłam o pomoc w doborze podkładu i Pani konsultantka miała taką minę, jakby to było poniżej jej godności. I chociaż lubię Douglasa za wiele innych rzeczy to obsługa mnie skutecznie od nich odstrasza. Widocznie jeżeli nie chodzicie na co dzień w sobolach na zakupy to nie macie po co tam wchodzić.


MARKA WŁASNA 

Sephora Collection to zarówno produkty do pielęgnacji, jak i kolorówka. Jakościowo są rewelacyjne i osobiście mam na ich punkcie kręćka. Ceny są przystępne także nawet jeżeli nie jesteście milionerkami to na pewno coś dla siebie znajdziecie. Moim zdaniem to fajna alternatywa dla tych, których nie stać na wszystkie marki premium jakie Sephora oferuje. Mają zwykle ciekawy desing (po którym od razu widać, że to produkt made in Sephora) i są rewelacyjnej jakości. Uwielbiam całą pielęgnację, ale mam ostatnio ochotę również na kolorówkę i możliwe, że niedługo na coś zapoluję. 

Douglas również ma swoją markę własną. Obejmuje ona również pielęgnację i kolorówkę. Tutaj całkiem odwrotnie niż w przypadku Sephory częściej wybieram kolorówkę :) Uwielbiam ich czarną kredkę do oczu (nie używałam jeszcze lepszej!), ale ostatnio znalazłam także dwa fajne podkłady dla bladych twarzy. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć ten, którego używam na co dzień. Opakowania są bardzo minimalistyczne, a całość jest utrzymana w eleganckiej czerni. Cenowo również wypadają całkiem nieźle, jednak jeżeli chodzi o pielęgnację to muszę przyznać, że są to jedne z droższych produktów - w Douglas znajdziemy bowiem inne marki, które mają znacznie tańsze produkty do pielęgnacji. 




KARTA LOJALNOŚCIOWA 

Oba sklepy prowadzą system kart lojalnościowych, które można sobie za darmo wyrobić przy pierwszym zakupie. Karty te umożliwiają nam korzystanie z dedykowanych tylko dla ich posiadaczek promocji, więc nawet jeżeli nie robicie często zakupów w takich sklepach to i tak warto je mieć.
Karta Douglasa uprawnia Was do okazyjnych zniżek dla klientów - po ubieraniu określonej ilości punktów (niestety nie pamiętam już ilu) możecie otrzymać bon o wartości 40 zł, który możecie wykorzystać na zakupy nawet o wartości 41 zł - jedyny warunek to taki, że nie działa on na produkty w promocji.
W Sephorze mamy trzy rodzaje kart: White, Black i Gold. Karta White to karta ,,początkowa" i daje raczej mało korzyści, poza tym że ewoluuje w kartę Black. Ta jest zdecydowanie najpopularniejsza, a jednocześnie daje fajne profity jak częste akcje rabatowe tylko dla posiadaczy karty, 10% zniżki co 4 transakcje czy zaproszenia na konsultacje. Karta Gold to już wyższa szkoła jazdy, ale daje nam status VIP - nigdy jednak z niej nie korzystałam także nie chcę się wypowiadać. 

KALENDARZ ADWENTOWY

Czyli coś od czego zaczęła się moja przygoda z obydwoma sklepami. Rok w rok końcem listopada pojawiają się różne kalendarze, również te typowe dla danego sklepu. Moim zdaniem zdecydowanie wygrywa tutaj Douglas - zawsze proponuje ciekawe rozwiązania, kalendarze są pełne kosmetyków, a w zeszłym roku pojawiło się nawet kilka wersji kalendarzy! Kalendarz Sephory jest znacznie droższy i zawsze ma słabszą zawartość. Także rok w rok wybór jest dla mnie oczywisty :) 

ASORTYMENT 

Rzecz chyba najważniejsza,a trafia na sam koniec. W obu sklepach część asortymentu się pokrywa, ale są też marki, które znajdziemy tylko w jednym lub drugim. Bardzo często jest to widoczne w przypadku marek typowo makijażowych. Z moich obserwacji wynika, że Sephora stawia zawsze na trendy, czyli wprowadza to o czym jest głośno i co ich klientki chętnie kupią. Douglas stawia na sprawdzoną klasykę, czyli nawet jeżeli pojawia się w ich ofercie nowa marka to jest ona już zdecydowanym pewniakiem na rynku. 
I właśnie na podstawie asortymentu widać, że Sephora zdecydowanie kieruje swoją ofertę do młodszych konsumentek. Takich, które ciągle chcą nowości, szukają inspiracji i nietypowych rozwiązań. Douglas za to kieruje swoją ofertę do kobiet bardziej już  w średnim wieku, które stawiają na klasykę, bez większego szaleństwa. 



Pewnie już sami to wywnioskowaliście, ale po moich doświadczeniach zdecydowanie wolę robić zakupy w Sephorze. I chociaż czasem ,,musowo" idę do Douglasa, ponieważ mają coś czego akurat w Sephorze brak, to i tak za każdym razem czuję się tam nieswojo. Gdyby jednak nie obsługa to nie miałabym do nich większych zastrzeżeń. 

Koniecznie dajcie czy też spotykacie się z nieprzyjemnymi sytuacjami i niechęcią ze strony obsługi. Ciekawa jestem czy to jednorazowe zjawisko u mnie w lokalnych sklepach czy po prostu mają kiepski profil pracownika :) 


4 komentarze:

  1. bardzo rzadko zaglądam zarówno do jednej jak i do drugiej :)
    fajny i bardzo pomocny wpis :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie robię zakupów w tych drogeriach gdyż nie mam ich w okolicy, ale w innych sklepach też obsługa bywa różna :( Niestety,

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w zeszłym roku nie sprawdzałam zawartości i w ciemno kupiłam kalendarz Sephory i ... byłam zła :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W mojej okolicy nie ma tych sklepów więc ciężko mi o jakiekolwiek porównanie :) Byłam raz w Sephorze i spotkałam się bardzo miłą pomocą :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)
Pamiętaj, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, które pozostawiasz wraz z komentarzem tj. nick, ewentualnie adres email lub inne dane. Nie są one w żaden sposób przeze mnie wykorzystywane, a pozostawienie ich jest całkowicie dobrowolne.

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger