×

My Favorite Colors od Kobo, czyli ciepła paletka na wiosnę


Mimo, że od premiery nowej serii od Kobo minęło już trochę czasu to ich produkty nadal są rozchwytywane i trudno dostępne. Mi jeszcze przed samymi świętami Bożego Narodzenia udało się upolować podkład, o którym pisałam TUTAJ oraz paletkę, która najbardziej wpadła mi w oko. Mowa o ,,My Favorite Colors", czyli jednej z najcieplejszych paletek w tej serii. Od razu urzekła mnie swoimi nietypowymi kolorkami, więc chodziłam co kilka dni do Natury i męczyłam obsługę kiedy będzie.
Paletka towarzysz mi już 3 miesiące, więc mogę śmiał stwierdzić, że mam wyrobioną o niej opinię. Miałyśmy razem lepsze i gorsze dni, ale mimo wszystko wychodzi na to, że zostałyśmy dla siebie stworzone.


Paletka składa się z 9 cieni. 3 są lekko błyszczące, pozostałe 6 to maty. Są utrzymane w podobnej tonacji, także można ich wszystkich na raz użyć do zrobienia makijażu i zagwarantować spektakularny efekt. Wkłady można wyciągać, ale w sumie jeżeli nie macie jakieś ładnego magnetycznego opakowania to nie widzę sensu - to kartonowe sprawdzi się świetnie.


Jeżeli chodzi o pigmentację to jest boska! Poniżej możecie zobaczyć jak cienie wyglądają tylko na skórze, bez podkładu czy bazy. A z bazą jest jeszcze lepiej. Cienie się nie osypują (może czarny delikatnie) i świetnie blendują. Jeżeli chodzi o trwałość to uważam, że maty są dużo trwalsze od tych z połyskiem, nie mniej jednak cała paletka nadaje się zarówno do wykorzystania dla siebie, jak i w celach profesjonalnych.




Paletka jest moją przyjaciółką i chętnie korzystam z niej na co dzień. Lubię mocne i zadziorne makijaże, a ona na pewno pozwala mi takie wykonywać. Mam też dla Was dwa ostatnie makijaże do jakich jej użyłam. 

Na początek wersja z sypkim pigmentem również od Kobo, który kupiłam niedawno,a  który również niedługo trafi na blog. 




Ta wersja jest trochę bardziej matowa, ale jednocześnie też nie jest to typowy makijaż dzienny. Wiem, że moje odklejające się rzęsy dają trochę efekt kiczu, ale nawet nie poczułam kiedy zaczęły się odklejać (wina kiepskiego kleju) i dopiero na zdjęciach w sumie to wyłapałam. A że chciałam Wam pokazać dwa różne użycia paletki to proszę o przymknięcie oka na rzęsy :)


Aktualnie planuję zakup kolejnej palety z tej nowej serii od Kobo. Nie mogę się jednak zdecydować czy wybrać kolejną ciepłą czy może typowego nudziaka. Nie mniej jednak jak tylko kupię to się pochwalę. 

Lubicie markę Kobo? Ja zdecydowanie! Koniecznie dajcie znać jak to u Was wygląda :)


8 komentarzy:

  1. poluję na nią, poluję, bardzo zaczęły mi się podobać makijaże z czerwienią :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie fajnie się prezentują, a ja jakoś do tej pory omijałam ich cienie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, fantastyczne makijaże :) pasują Ci ciemniejsze usta, tak jak mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ulubiona!!! Piękne swatche zrobiłaś <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dwie palety z KOBO i obie bardzo lubię zarówno właśnie tę jak i basic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie koniecznie są to moje kolory..ale robią wrażenie, super makijaż :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest to moja gama kolorystyczna :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)
Pamiętaj, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, które pozostawiasz wraz z komentarzem tj. nick, ewentualnie adres email lub inne dane. Nie są one w żaden sposób przeze mnie wykorzystywane, a pozostawienie ich jest całkowicie dobrowolne.

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger