×
Pianka do mycia twarzy od Bielenda

Pianka do mycia twarzy od Bielenda

Nowe pianki do mycia twarzy od Bielenda

Pielęgnacja wieloetapowa ma to do siebie, że wymaga wielu różnych kosmetyków, które będą nam towarzyszyły na poszczególnych etapach. Pianki zaliczają się do kosmetyków myjących. W koreańskiej pielęgnacji zalecane są dwa mycia, dzięki czemu mamy pewność, że skóra jest całkiem oczyszczona. Osobiście nie lubię używać tego samego kosmetyku pod rząd dwa razy, więc używam do pierwszego mycia żelu oczyszczającego, który ma mocniejsze działanie oraz do drugiego mycia pianki, która jest już znacznie delikatniejszym kosmetykiem i sprawia, że skóra nie cierpi po tym podwójnym oczyszczaniu.

Dzisiaj chciałam Wam pokazać dwie pianki, które niedawno pojawiły się na drogeryjnych półkach.

Pianka do mycia twarzy detoksykująco-nawilżająca, Bielenda 

Pianka detoksykująco-nawilżająca, Bielenda

Pianka z serii Black Sugar Detox należy do linii dedykowanej dla osób posiadających cerę mieszaną i tłustą. Ma bardzo delikatne działanie detoksykująco- nawilżające. Jej głównymi składnikami aktywnymi są cukier trzcinowy oraz węgiel -mają one za zadanie oczyścić skórę z toksyn. Formuła pianki sprawia, że nawilża ona skórę,a jednocześnie zapewnia jej uczucie pełnego oczyszczenia. Jest to produkt o bardzo delikatny działaniu, więc z pewnością (tak jak większość pianek) sprawdzi się u osób ze skórą skłonną do podrażnień.
Pianka jako produkt do mycia twarzy ma bardzo dobrą konsystencję - jest ona bardzo kremowa, zbita, dobrze się rozprowadza i nie spływa ze skóry. Jest to coś, co zdecydowanie odróżnia ją od innych pianek, których używałam do tej pory. Zwykle pianki po kontakcie z wodą tracą swoją lekką formułę i częściowo lub całkowicie znikają po nałożeniu. W tym przypadku tego nie doświadczymy.

Pianka detoksykująco-nawilżająca, Bielenda

Pianka do mycia twarzy oczyszczająco- nawilżająca, Manuka Honey Nutri Elixir, Bielenda


Pianka do mycia twarzy oczyszczająco- nawilżająca, Bielenda

Ta pianka przeznaczona jest do pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej. Formuła opiera się na miodzie manuka oraz mleczku pszczelim. Ma właściwości odżywcze i regeneracyjne. Formuła pianki jest identyczna, jak u jej poprzedniczki, ale używając obu od razu zauważyłam, że ta ma zdecydowanie delikatniejsze działanie. Świetnie sprawdza się nawet kiedy skóra jest podrażniona lub mocno wysuszona. 

Pianka do mycia twarzy oczyszczająco- nawilżająca, Bielenda

Uważam,że obie pianki rewelacyjnie sprawdzają się przy oczyszczaniu skóry. Osobiście jednak bardziej podoba mi się efekt, jaki uzyskuję po piance Black Sugar Detox. Mam skórę mieszaną, która lubi się przetłuszczać latem, więc jest idealnie do mnie dopasowana. Jeżeli jednak jesteście posiadaczkami typowo suchej i skłonnej do podrażnień skóry to jednak polecam Wam bardziej wersję Manuka Honey Nutri Elixir - zdecydowanie odczujecie, że to kosmetyk skierowany do Was, ponieważ po pierwszym użyciu przyniesie ulgę.

Jeżeli tak jak ja stosujecie wieloetapową pielęgnację to pianka jest świetnym kosmetykiem, który umili Wam drugie oczyszczanie skóry i nie wysuszy jej zbytnio. Pianki oscylują w cenach 17 zł, więc zdecydowanie jest to produkt na każdą kieszeń.

Koniecznie dajcie znać jak je przetestujecie - jestem ciekawa czy u Was również się sprawdzą :)

P.S. Na moim Instagramie trwa aktualnie KONKURS z kosmetycznymi nagrodami, link do konkursu znajdziecie TUTAJ - zapraszam! :) 
1
Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger