×

Where is Pore? - czyli jak poradzić sobie z rozszerzonymi porami i zaskórnikami


Rozszerzone pory i zaskórniki (nie mylić z zaskórniakami) to moja zmora od wielu lat. Nawet sobie nie wyobrażacie ilu już kosmetyków do walki z nimi wypróbowałam. Jedne dawały lepszy, innego gorszy efekt, ale finalnie zawsze wychodziło na to samo. Ostatnio jednak znalazłam produkt, którego nie trzeba używać codziennie, aby zachować gładką i czystą skórę. Chodzi tutaj o pianki od marki Caolion. Pewnie wiele z Was kojarzy maseczki z serii Hot& Cool o których swego czasu było głośno w blogosferze. Ja zamiast maseczek postanowiłam postawić na piankę bo wydawała mi się ciekawszą formą pielęgnacji.


Zasada jest tutaj taka sama jak w przypadku maseczek - w opakowaniu mamy dwie pianki: jedną rozgrzewającą, a drugą chłodzącą. Używamy obu podczas tego samego zabiegu - już po pierwszym razie staje się jasne dlaczego nie stosuje się ich pojedynczo.


Słoiczek z piankami rozkręca się na dwie części. W pierwszej znajdziemy piankę rozgrzewającą, którą musimy użyć na start. Ma ona za zadanie rozszerzyć pory i je oczyścić. W składzie zawiera brązowy cukier, który działa peelingująco. Pachnie bardzo ziołowo i mocno co nie każdemu przypadnie do gustu, a co ja akurat w niej kocham. 
Piankę nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy i lekko masujemy, aż się zapieni. Kiedy tylko zaczyna się lekko pienić zaczyna też mocno ogrzewać skórę! Powiem Wam, że nie spodziewałam się, że coś może aż tak grzać :O Nawet nie wiem do czego porównać ten efekt bo to nie jest pieczenie. Czujecie tylko ciepło, które z każdą chwila rośnie. I w którymś momencie trzeba już piankę zmyć. Ja głupia nie przeczytałam instrukcji i zamiast zmywać zimną wodą jak zaleca producent za pierwszym razem zaczęłam zmywać ciepłą. Szczerze? Nie powtarzajcie mojego błędu - skończyło się tak, że ogień gasiłam ogniem i wcale nie było fajnie. Na szczęście jest pianka nr 2! 



Druga pianka ma działanie chłodzące i kojące. Ma zamknąć nasze pory, dzięki czemu nie znikają stany zapalne oraz widoczność porów na twarzy. Maseczka ma zapach tych czekoladowych pastylek miętowych - pewnie kojarzycie o jakie mi chodzi. 
Już po kilku sekundach od rozpoczęcia masażu daje świetne uczucie chłodku, które jest po prostu błogim doświadczeniem bo skóra nadal pamięta piankę nr 1. 



Duet kupiłam na promocji w Sephorze za jakieś 70 zł. Wiele czytałam, że produkty z tej serii są średniej jakości i nic nie robią. Osobiście jestem posiadaczką cery mieszanej i sprawdziły się u mnie idealnie. Już po pierwszym użyciu widziałam efekty. A im więcej użyć tym lepiej. Pianek używam raz na 2 tygodnie i zdecydowanie to wystarcza mojej skórze. 

Pianki na pewno są warte uwagi, jeżeli tak jak ja walczycie dłuższy czas z rozszerzonymi porami i żadne produkty nie dają efektu. W tej serii są jeszcze maseczki oraz kremy - oczywiście do kupienia w Sephora. Widziałam dziś miniaturki, więc jeżeli nie jesteście pewne czy ta seria sprawdzi się u Was to można na start kupić miniaturki, które wystarczą na kilka użyć. 
Zdecydowanie tej serii powinny jednak unikać osoby ze skórą skłonną do podrażnień i wrażliwą. Efekt chłodzenia i grzania jest tak mocny, że Wasza skóra bardziej na tym ucierpi niż zyska. 

Lubicie takie nietypowe produkty pielęgnacyjne? Ja ostatnio stałam się maniaczkę takich kosmetycznych dziwaków, dzięki czemu odkrywam na prawdę fajne produkty. 

Koniecznie dajcie znać czy znacie markę Caolion lub czy macie jakieś inne sprawdzone sposoby na walkę z zaskórnikami i rozszerzonymi porami? :) 

7 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o kosmetykach tej marki, ale bardzo mnie zaciekawiłaś. Muszę sobie zanotować i poszukać tej pianki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piankę ciężko już gdzieś upolować, ale mają maseczki o takim samym działaniu :)

      Usuń
  2. Nie znałam tej marki :) Ale samo to, ze napisałaś o zwężaniu porów mnie zaciekawiło :) Może spróbuje gdzieś wyhaczyc te kosmetyki :) Super recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacja, mam rozszerzone pory ale moja cera nie jest zanieczyszczona. muszę poznać to duo piankowe

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na szczęście nie mam problemu z rozszerzonymi porami, bo cerę suchą, ale bardzo ciekawe te pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już ja zobaczę Twoje pory na Meet Beauty :D Też mam z tym problem i chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę te produkty, ale są bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger