×

Promocja w Rossmannie - jak ją przeżyć i nie zwariować


Znowu rusza wyczekiwana przez większość kobiet promocja -55% w Rossmann. W tym roku na wszystkie zakupoholiczki czeka kilka zmian. Pierwszą i najbardziej zauważalną było to, że część użytkowników aplikacji Rossmann dostała możliwość wcześniejszych zakupów w promocji. Przez internet przeszła fala oburzenia - bo jak to tak można, że firma dzieli swoich klientów na lepszych i gorszych i część już może kupować, a część musi czekać. Przecież każdy powinien móc zrobić wcześniej te zakupy, prawda? :D 
Ja wprawdzie nie trafiłam do grona wyróżnionych, ale jakoś oburzona nie byłam. W Super-Pharm często pojawiają się tzw. Dni Lifestyle, gdzie wybrane klientki po otrzymaniu specjalnego smsa mogą wcześniej zrobić zakupy w tej promocji. Nie każdy posiadać karty Lifestyle ma taką możliwość. I tak samo zrobił Rossmann - wybrał (być może losowo) grono klientów, którzy otrzymali taką możliwość wcześniej. Osobiście nie widzę więc tu powodu do oburzenia. 
Szerokie grono klientek zamiast się oburzać zaczęło działać i wymieniać się zdjęciami karty, na którą można było skorzystać z promocji. Była to fajna opcja dla obu stron bo kupująca dostawała możliwość tańszych zakupów wcześniej,a  ta która użyczała karty dostawała trochę punktów dla siebie (podobno będzie je można niedługo na coś wymieniać, także poszkodowana nie będzie). 
Z tego co wyczytałam to nie jedyna zmiana jaką Rossmann wprowadził w tym roku. Z promocji skorzystać będą mogły jedynie te osoby, które posiadają kartę Klubu Rossmann, czyli ich aplikację. Jestem ciekawa czy dzięki temu zabiegowi mniej będzie tych dziewczynek z podstawówek, które tak skrzętnie wszystko otwierają i macają. Po cichu liczę, że tak. Ale z drugiej strony teraz nawet przedszkolaki mają smartfony, więc czym ja się łudzę... 

Ja na zakupy ruszam jutro. Mam kilka konkretnych pozycji, które chcę kupić, a że w inne dni pracuję to muszę się jutro uzbroić (dosłownie) i ruszyć na zakupy. I tak sobie pomyślałam, że się z Wami podzielę moimi przemyśleniami na temat tej promocji. Liczę, że może komuś się przydadzą.

1 - pamiętaj

Pewnie każda z nas zastanawiając się nad jakimś kosmetykiem przelicza skrzętnie w myślach ile mniej więcej będzie on kosztował i czy całość zakupów zmieści się w jej budżecie. Bardzo łatwo można tutaj się pomylić, jeżeli coś z kolorówki będzie aktualnie na promocji. Pewnie każda zacznie liczenie od ceny na etykiecie, a potem przy kasie czekać ją będzie niespodzianka. Także pamiętajcie, że jeżeli chcecie sobie coś podliczyć to zawsze liczcie od ceny standardowej. Promocje nigdy nie łączą się.  Dodatkowo warto mieć też na uwadze, że zgodnie z regulaminem każdy może kupić maksymalnie 3 sztuki produktu o tym samym kodzie kreskowym - jeżeli więc planujecie obkupić nie tylko siebie, ale i inne bliskie kobietki to pamiętajcie o tym. Żeby przy kasie nie okazało się, że jednak część zakupów nie może być zrabatowana. 

2 -  zrób listę

Aktualnie promocja nalicza się, jeżeli kupisz trzy różne produkty np. tusz, podkład i pomadkę. Tak więc jeżeli potrzebujesz np. 2 podkładów i tak będziesz musiała coś dokupić. Łatwo wtedy wpaść w szał kupowania i poza dwiema nieplanowanymi rzeczami dokupić ich więcej. W dodatku klientki same siebie często wzajemnie nakręcają - bo jak to tamta może iść z pełnym koszykiem, kiedy ja mam w swoim tylko cztery produkty. 
Warto zrobić wcześniej przegląd kosmetyczki, sprawdzić co się aktualnie kończy lub czego potrzebujemy. Jeżeli polujemy na nowości to również warto je sobie gdzieś spisać i iść do sklepu z konkretną listą, szukając tylko tego co rzeczywiście chcemy kupić. 

3 - inwestuj 

Pewnie nie każdą z nas stać na to, aby regularnie kupować produkty do makijażu marek takich jak Loreal, Pupa Milano czy Revlon. Promocja -55% to dokonała okazja, żeby kupić i wypróbować ich kosmetyki. Cena pokładu, który regularnie kosztuje 60 zł, spada nam poniżej 30 zł. Opłaca się? No pewnie, że tak. Uwierzcie mi też, że te marki mają nie tylko wysokie ceny, ale i jakość. Warto więc w nie zainwestować i przetestować na własnej skórze.

4 - testuj 

Promocja sprzyja kupowaniu produktów z wyższej półki cenowej, ale czy to oznacza, że te tańsze marki mamy omijać szerokim łukiem? W życiu! Taka promocja to świetna okazja do kupienia za grosze kosmetyków, których pewnie na co dzień byście nie kupiły bo nie jesteście pewne czy ich kolor, jakość czy formuła będzie Wam odpowiadać. Jest to doskonały moment na kupienie kosmetyków do testów bo nawet jeżeli coś się nie sprawdzi to nie będzie ich szkoda wyrzucić do kosza. 

5 - szanuj 

Podczas tej promocji wychodzą z kobiet najdziksze instynkty.  Przepychanki, podkradanie produktów czy po prostu lepkie łapki, które otwierają wszystkie opakowania jakby w każdym miał być całkiem inny produkt. Często zdarzają się też tzw. gmeracze, którzy usilnie otwierają szafy i robią w nich bajzel obsłudze. Kochane! Szanujmy siebie wzajemnie,  a także pracownice Rossmanna dla których jest to niełatwy okres. Sądzę, że każdej z nas lepiej robiłoby się zakupy w miłej i spokojnej atmosferze. 

Jak uda mi się jutro zrobić zakupy i przeżyć to na pewno dam znać :D A Wy koniecznie napiszcie mi czy się wybieracie i jak się zbroicie na to wydarzenie? :) 

10 komentarzy:

  1. Świetny post, zgadzam się w całości! Ja chyba probuje zrobić zakupy online! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia! Słyszałam, że online też dzieją się cuda więc sprawdź zakupy zaraz po odbiorze ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś już czasu nie korzystałam z tych promocji. Wcześniej kupowałam za dużo "na zapas" -bo przecież promocja ;) Teraz staram się na bieżąco przeglądać ofertę i gdy widzę, że któryś z kosmetyków, który lubię powoli się kończy, to zaczynam zerkać czy nie ma jakiejś fajnej oferty na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja osobiście nie mam dostępu do Rossmann ale gdyby taka wyprzedaż trafiła mi się w moich drogriach to bym się skusiła tylko na zakupy online. Oczywiście przed promocją bym się wybrała do sklepu pomacać testery by dobrać i wybrać kolory. Wiadomo często można się rozczarować dobierając online kolorystycznie nowe dla nas produkty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybiorę się, to na pewno, ale dopiero w następnych dniach. Nie chce mi się przepychać z pierwszą falą wygłodniałych bestii ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tym razem chyba w ogóle nie wybiorę się do rossmanna podczas trwania promocji bo akurat mam dyżur i dużo pracuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w zasadzie mam wszystko ,ale chciałam puder bananowyb,tylko nigdy się nie udało kupić w promocji i może szminkę nowa jakaś i wtedy trzeci produkt dobiorę

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio nie korzystam z promocji.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger