×

Metaliczne pomadki - hit czy kit?


Metaliczna pomadki zaczęły pojawiać się w propozycjach wielu marek makijażowych już w drugiej połowie roku 2017.  Nie przebiły jednak one swoją popularnością matów, które królują na ustach kobiet niezmiennie od kilku sezonów. Dlaczego? Kwestią może być ich dostępność oraz ograniczony wybór. Pozostaje też kwestia prezencji - metaliczne pomadki nie do końca są dla każdego. Nie będą one pasować do każdego typu urody, a i wiele osób może się czuć w nich nieswojo - zwłaszcza na co dzień. 
Jakiś czas temu przeszukałam drogerie i kupiłam po jednej pomadce, która dostępne są stacjonarnie. Okazuje się, że wybór jest trochę ograniczony, ale mimo to trafiłam też na prawdziwe perełki.  Poniżej możecie zobaczyć zestawienie kolorystyczne metalicznych pomadek jakie aktualnie mam. Kolory we wszystkim markach są dość podobne - królują tu błyszczące czerwienie, odcienie złota i różu. 


Metals, Metaliczna matowa pomadka w kredce, Golden Rose (08) 


Mój pierwszy wybór padł na prawdziwego fachowca jeżeli chodzi o pomadki - Golden Rose. Ich matowe pomadki to prawdziwe cudeńka, także uznałam, że z metalicznymi także powinni sobie poradzić. Marka stworzyła hybrydę - pomadka jest metaliczna, ale z matowym wykończeniem. Czy takie połączenie mogło się udać? Na pewno nie w tym przypadku. Nie wiem czy to forma kredki czy formuła pomadki, ale jest to produkt raczej średni.  
Pomadka zapewnia pełne krycie, ale nie ma aż tak intensywnego koloru jaki powinna mieć. Efekt który daje na ustach nie jest ani metaliczny ani matowy - mi osobiście się kompletnie nie podoba. Mimo to muszę przyznać, że jest ona trwała, choć standardowo ,,wyjada" się z czasem.  Jest to pomadka raczej dla osoby, która nie chce ani matowych ani w pełni metalicznych ust. 


Ilość dostępnych kolorów: 10
Cena: 11,90 PLN
Dostępność: stoiska i sklepy partnerskie Golden Rose
Efekt na ustach: 


Color Sensational Metallics, Maybelline (5,20, 35)


Moją pierwszą metaliczną pomadkę od MNY kupiłam na promocji -55%. Akurat wtedy właśnie ta seria pojawiła się jako nowość.  Jakiś czas temu dołączyło do niej kolejne kolory, a ja mam ochotę na więcej. Pomadki dają mocno metaliczny efekt! Może nie każdemu spodoba się on na co dzień, ale ja je po prostu kocham! Mają one kremową konsystencję, nie wysuszają ust i nie osadzają się na skórkach. Usta prezentują się magnetycznie. Jeżeli chodzi o trwałość pomadek to jest ona raczej standardowa - z czasem pomadka się ,,wyjada". Gdyby nie ich cena to miałabym już wszystkie z tej kolekcji. 

Ilość dostępnych kolorów: 10
Cena: około 30 PLN 
Dostępność: sklepy stacjonarne i internetowe mające w ofercie markę MNY
Efekt na ustach ( powstał z połączenia kolory 35 oraz 5): 


Metal Shock Lip Paint, Essence (02)


Produkt przedstawiany jest jako metaliczna pomadka do ust. Dla mnie szokiem jest, że ktoś to dopuścił do sprzedaży. Pomadka może i fajnie prezentuje się na zdjęciach, ale to jedyne do czego może posłużyć. W żaden sposób nie zasycha na ustach nawet po kilku godzinach, także ściera się błyskawicznie,a  raczej rozmazuje się błyskawicznie. Dla mnie to produkt porażka i chociaż widziałam, że z serii dostępne są nietypowe i ciekawe kolory to na pewno po nią nie sięgnę.


Ilość dostępnych kolorów: 4
Cena: około 10 PLN
Dostępność: Drogerie Natura, Hebe oraz wszystkie inne mające markę w ofercie
Efekt na ustach: 


Liquid Metal. metaliczna matowa pomadka do ust, Wibo (4)



Największy hicior wśród metalicznych pomadek dostępnych aktualnie. Ostatnio doszłam do wniosku, że im mniej Wibo swoje produkty reklamuje tym są one lepsze :) Te pomadki są bombowe! Po pierwsze szybko zasychają i dokładnie kryją po pierwszej warstwie. Efekt na ustach jest typowo metaliczny, mimo, że tak jak w przypadku Golden Rose, jest to hybryda z matem. 
Wiecie co jest jednak najlepsze? Trwałość! Tej pomadki nie ,,zjecie", nie zetrzecie. Żeby zeszła z ust potrzeby jest porządny produkt do demakijażu. Jest to hit na wielkie wyjścia - nie dość, że efekt będzie fajny, to jeszcze możecie szaleć całą noc bez obaw o usta. W życiu nie spotkałam jeszcze tak trwałej pomadki! Na tygodniu lecę po pozostałe kolory bo to jest miłość od pierwszego użycia. 



Ilość dostępnych kolorów: 3
Cena: około 16 PLN
Dostępność: Rossmann oraz sklep internetowy Wibo
Efekt na ustach: 





Moimi ulubieńcami są pomadka od Wibo oraz te od MNY. Kolejna jest ta od Golden Rose  bo zawsze może się przydać, jeżeli będę potrzebowała delikatnego efektu. Najgorsza okazała się ta od Essence i serio ciągle się zastanawiam jakie miało być jej przeznaczenie bo na pewno nie jest to pomadka do ust.
Metaliczny efekt pozwala mi zabawić się makijażem trochę bardziej - na okres karnawałowy sprawdzi się idealnie.
Znacie już jakieś pomadki z metalicznym wykończeniem?

7 komentarzy:

  1. Dziękuję Ci za ten post, ostatnio chrapke miałam na metaliczne kupiłam NYX kolor piękny ale też się rozmazuje nie zastyga i zostawia ślady, szybko schodzi, a myślałam, że będzie trwała za te pieniądze. Już wiem, że następna będzie z Wibo ☺️

    OdpowiedzUsuń
  2. Weszłam z ciekawości i wiesz co, nie żałuję. Bardzo ładnie wyglądają na Twoich ustach te pomadki :) Sama chcę kupić sobie jakiś nowy kolor i nie mogę się zdecydować, może pomyślę własnie o któreś z tych pomadek :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam lubię metaliczne pomadki aczkolwiek - zależy od okoliczności, tak na każdy dzień się nie nadają moim zdaniem, ale żeby czasem zaszaleć - czemu nie, sporo też od odcienia zależy, ten pierwszy z golden rose spokojnie codziennie można by nosić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam za małe usta do metalicznych pomadek, używam tylko maty ❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie w woim stylu troche te kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, jakie ciekawe makijaże, wibo 04 muszę mieć

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja do metalicznych się nie nadaję :(
    Maty jednak też omijam...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger