×

Olejek w balsamie? Czy to może wypalić?


Nie jestem fanką balsamów. Tak jak uwielbiam pielęgnację skóry twarzy, tak bez bicia mogę przyznać,że zdarza mi się zaniedbywać resztę ciała. Ostatnio trochę bardziej zaczęłam się jednak przykładać. Regularnie skórę peelinguję i nawilżam.  Miałam jednak spore problemy ze znalezieniem odpowiedniego produktu, którego używałabym z chęcią. 
Jako ,,Przyjaciółka Nivea" otrzymuję od marki Nivea nowości, które dopiero trafiają do sklepów. I tak oto trafiła do mnie absolutna nowość tej marki, czyli olejek w balsami. Z olejkami polubiłam się bardzo w ostatnim czasie, więc z miłą chęcią wypróbowałam ten nowy miks. 



Zacznę od tego, że balsam ma cudowny zapach kwiatów wiśni. Jest on kwiatowy, ale nie przesłodzony. Do tego jest wyraźny, ale jednocześnie bardzo delikatny, także nawet najbardziej wybredny nos będzie zadowolony. Dostępne są jeszcze wersje z Kakao oraz Wanilią. Jednak dla mnie absolutnym hitem jest wersja z Kwiatem Wiśni. 
Balsam ma delikatną konsystencję, która pod wpływem ciepła ciała staje się jeszcze bardziej oleista. Dzięki temu produkt bardzo łatwo rozprowadza się na skórze,a do tego niesamowicie szybko się wchłania.Nie pozostawia na skórze żadnego filmu czym najbardziej podbił moje serce. Dla mnie idealny produkt musi być taki jak ten: czyli wchłaniać się szybko i nie pozostawać na skórze zbyt długo, żebym mogła po nałożeniu od razu mogła się ubrać albo wskoczyć do łóżka. Jest to więc produkt dla wszystkich zabieganych (tak jak ja) kobiet, które na pielęgnację ciała mogą poświęcić tylko kilka minut. 

Tutaj możecie zobaczyć jaką konsystencję na balsam: 




A teraz najważniejsze, czyli działanie! Balsam pozostawia skórę nawilżoną, elastyczną i z pięknym błyskiem! Ostatnio okazało się, że balsam ma w sobie małe rozświetlające drobinki, których nie zauważyłam przy używaniu, ale wieczorem pod wpływem światła zaczęły delikatnie błyszczeć. 
Czy balsam jest wart uwagi? Zdecydowanie! Największy dowód na to, to fakt, że właśnie kończę to opakowanie balsamu i wybieram się po kolejne do sklepu. Do tego moja siostra, która nie jest kosmetyczną fanatyczką jak ja, zaczęła mi go regularnie podbierać. 

Podsumowując... Olejek w balsamie od Nivea to moim zdaniem absolutny hit, którego każda z Was musi spróbować. Wybierzcie wersję dla siebie i pozwólcie Nivea rozpieścić siebie i swoją skórę. Gwarantuję, że nie pożałujecie :) 

4 komentarze:

  1. Ciekawa nowość od Nivea. Jak będę w drogerii muszę powąchać go na żywo, bo zapach musi być super ;) Zapraszam na mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wiele dobrego o tym balsamie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. może się skuszę choć konsystencja jest dziwnie rzadka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam reklamę w tv i muszę zakupić koniecznie 😊

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger