×

Seria Jagody Acai od Ziaja, czy będzie kolejny hit?

W pewnym momencie swojego życia każda kobieta zastanawia się nad jednym - czy już czas sięgnąć po pierwsze kosmetyki przeciwzmarszczkowe?  Kiedy jest na to odpowiedni czas? Bardzo często trafiam na informację, że mniej więcej od 25 roku życia można używać już takich produktów nie szkodząc swojej skórze. Ale, ale... Nie każda z nas jest taka sama, nie każda ma taką samą skórę i skłonności genetyczne. Więc chyba ta linia odpowiedniego wieku powinna być chyba bardziej ruchoma? Pierwsze zmarszczki, jak i pierwszy trądzik mogą pojawić się w różnych wieku. Osobiście wychodzę z założenia, że najlepiej jest... obserwować swoją skórę. Ostatnio zauważyłam u siebie pierwsze delikatne zmarszczki mimiczne i postanowiłam wypróbować serię, która ma służyć profilaktyce pierwszych zmarszczek. Mowa tutaj oczywiście o serii Jagody Acai od Ziaja. 



Cała seria składa się chyba z 8 kosmetyków. Ja osobiście wybrałam dwa, które najbardziej mnie interesowały i które wydawały mi się najbardziej odpowiednie. Pierwszy produkt do oczyszczający żel micelarny z peelingiem do twarzy. Drugim kosmetykiem jest krem na twarz i szyję odżywczo-regeneracyjny, redukujący suchość skóry. Ma on za zadanie działać przeciw efektom tech neck, czyli zmarszczkom powstałym w wyniku pochylania głowy podczas korzystania z urządzeń mobilnych typu telefon czy tablet. Przyznam, że dla mnie osobiście brzmi to raczej śmiesznie, ale krem i tak kupiłam.


Krem mieści się w tubce co jest bardzo higienicznym sposobem korzystania z niego, ponieważ nie trzeba nigdzie paluchów wkładać. Coraz częściej sięgam właśnie po takie rozwiązania. Bardzo podoba mi się zapach kremu. Jest delikatny, ale jednocześnie charakterystyczny i dość ożywczy. Nie lubię przesłodzonych zapachów, więc ten jest jak najbardziej w porządku. Konsystencja jest lekka, krem wchłania się błyskawicznie. Jest to dla mnie wieli plus, ponieważ używam go zawsze na noc i nie muszę się bać, że wytrę całość w poduszkę.


A teraz kilka słów o działaniu bo przecież to jest tutaj najważniejsze. Po pierwsze krem rewelacyjnie nawilża skórę i czuć to już po pierwszym użyciu. Skóra staje się gładka i miękka, a do tego bardzo sprężysta. Przy regularnym stosowaniu już po dwóch tygodniach zaczęłam widzieć, że staje się lekko rozjaśniona,a  wszystkie głębsze nierówności ładnie się wyrównują. Krem przypadł mi do gustu równie mocno co pasta z serii liście manuka i już wiem, że to nie ostatnia jego tubka. 


Jeżeli chodzi o żel micelarany to jest to produkt świetnie oczyszczający skórę. Drobinki peelingujące są bardzo delikatne, a do tego produkt lekko się pieni, więc proces oczyszczania jest łatwy i dość szybki. Do tego ma ten sam obłędy zapach co krem - przy żelu jest on jednak trochę bardziej intensywny. 



Z żelu również jestem zadowolona, ale jednak nie wywarł na mnie aż takiego wrażenia jak krem. Ot, zwykły dobry jakościowo peeling. Na pewno z przyjemnością dokończę go, ale w tym wypadku raczej na stałe u mnie nie zagości. 


Podsumowując... Nowa seria od Ziaja ma szansę stać się takim hitem jak ta z liśćmi manuka. I nic dziwnego! Świetne działanie, brak podrażnień, niska cena i obłędny zapach, czyli wszystko czego ja jako klientka szukam. Jestem typem, który woli zapobiegać niż leczyć, także seria Jagody Acai idealnie trafiła w moje gusta.

Miałyście już okazję używać jakiegoś produktu z tej serii? Koniecznie dajcie znać!

6 komentarzy:

  1. Używałam maseczki z tej serii, świetna jest. Zastanawiam się nad resztą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam jej ciekawa, ale po zobaczeniu składów raczej się nie skuszę ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjrzę się tej serii jak będę w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo interesujące, odpowiednie dla mojej skóry,

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie przepadam za ich kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  6. w boxie Only You trafiłam na krem i serum jagody acai, nie mogę się doczekać, aż zacznę ich używać :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger