×

Maseczka złuszczająca typu peel-off

Uwielbiam poznawać nowe maseczki. Zawsze będąc w drogerii staję przed półką z maseczkami i wybieram kilka różnych sztuk do testów. Nie wszystkie przypadają mi do gustu i czasami po pierwszym użyciu już wiem, że maseczka się u mnie nie sprawdzi. Zdarza się też,że nieoczekiwanie do gustu przypadnie mi maseczka, po której wiele bym się nie spodziewała.I dziś właśnie mam dla Was taką maseczkę. Jej koszt to całe 1,60 PLN. Jak się sprawuje maseczka za taką cenę? Powiem Wam,że zadziwiająco dobrze! 


Maseczka złuszczająca od Rival de Loop dostępna jest w Rossmannie. Także żadna z Was nie będzie miała większych problemów z jej znalezieniem. Maseczka dzieli się na dwie części, dzięki czemu wystarcza na dwa użycia. W jednej saszetce znajduje się idealna ilość do nałożenia maseczki dokładnie na całą twarz. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie,które od razu mi się spodobało. Często zdarza mi się, że w dużej saszetce zostaje połowa maseczki, a ja muszę kombinować, jak ją zabezpieczyć, aby nie wyschła do kolejnego użycia. 


Jest to  produkt typu peel-off,a to znaczy,że po zaschnięciu tworzy warstwę, którą należy ściągnąć, a nie zmyć. Osobiście uwielbiam ściągać takie maseczki bo mam przy tym masę zabawy, choć trzeba przyznać,że czasami wyglądają przerażająco: 



Maseczka zaczyna przynosić efekty już po drugim użyciu, choć to będzie też zależne od Wasze skóry, czasami trzeba więcej czasu, aby efekt złuszczania był na prawdę widoczny. Jednak już po pierwszym użyciu czuć, że skóra zaczyna się zmieniać. Jest oczyszczona i miękka, a z czasem zaczynają się pojawiać na niej złuszczające się fragmenty skóry. Polecam wtedy użycie delikatnego peelingu lub pasty oczyszczającej, które pozwolą je zetrzeć, nie robiąc przy tym szkody naszej skórze.



Maseczka byłaby ideałem, gdyby nie jej zapach. Jest bardzo mocny i alkoholowy. Dla mnie pachnie tak,jak płyn do mycia okien. Mnie on specjalnie nie drażni bo czuć go jedynie podczas nakładania, później już nie. Jednak przy pierwszym użyciu może wydawać się on bardzo nieprzyjemny. 

Produkt na pewno świetnie sprawdzi się u osób ze skórą tłustą lub mieszaną. Wydaje mi się, że osoby ze skórą suchą mogą nabawić się po niej większych przesuszeń.

Podsumowując... Maseczka za 1,60 PLN szybko została moim hiciorem. Będąc na zakupach w Rossmannie zwykle kupuję kilka saszetek,żeby mieć w domu zapas. Efekt złuszczania sprawia, że moja skóra jest gładsza, a także ma mniej przebarwień i niedoskonałości. 

Znacie jakieś jeszcze godne polecenia maseczki do Rival de Loop? Koniecznie dajcie znać :)

6 komentarzy:

  1. U mnie produkty tej firmy kompletnie się nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo lubi, a co więcej teraz są za 1.10zł w promo ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak za taką cenę to na zapach bym nie narzekała :P Ja ostatnio mam za dużo maseczek bo kupiłam parę sztuk 50 ml w Super Pharm :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za taką cenę warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger