×

JoyBox edycja zimowa - open box

Dziś rano odwiedził mnie spóźniony mikołaj,a dokładniej kurier z moich wyczekiwanym JoyBoxem! Jestem nim tak zachwycona, że postanowiłam pokazać Wam jego zawartość jeszcze dziś. Wiele kosmetyków jest dla mnie nowościami, także z jeszcze większą radością będę je testowała i opisywała!



Tym razem do 10 produktów z podstawowego składu pudełka dobierało się tylko jeden. 



Zawartość sprawi radość nie jednej kobiecie, także jeśli jeszcze nie macie pomysłu na prezent dla mamy/siostry/córki/dziewczyny to polujcie na dosprzedaż tej edycji. Jeżeli jednak macie wątpliwości czy warto wydać 49 zł na ten box (a jest to cena już w wysyłką) to zapraszam Was na dalszą część postu, gdzie przedstawię zawartość. 



Garnier, Maska kompres do twarzy, 3 rodzaje 
Cena: 8.99 zł/ maska



W boxie dostajemy aż trzy maski w płacie, które stanowią nowość od Garniera. Jest to jeden z produktów, które przekonały mnie do zakupu boxa. Każda z nich ma trochę inne działanie.

ZIELONA: Nawilżenie i oczyszczenie



RÓŻOWA: Nawilżenie i ukojenie



NIEBIESKA: Super nawilżenie i wygładzenie



Maski jako pierwsze idą pod lupę, także zaraz po świętach możecie się spodziewać ich recenzji. Liczę na wielką miłość między nami, ale jak będzie finalnie okaże się po pierwszym użyciu.

Wibo, Strobing MakeUp, 
Cena: 29.99 za paletkę



Drugi w kolejności produkt przez który połasiłam się na zakup boxa. Strobing to najnowszy hit w makijażu, a ja chętnie rozświetlę swoją skórę. Paletka od Wibo wygląda rewelacyjnie i liczę, że tak samo będzie z jej jakością. 



Opakowanie to tafla lustrzana,a w środku jest prawdziwe lusterko i mały pędzelek.
Pierwsze testy już niedługo, także obserwujcie czujnie mój Instagram! 



Yankee Candle, Świeczka zapachowa
Cena: 11 zł/sztuka



Jest to jedyny produkt, który sama wybrałam do boxa. Świeczka była dostępna w trzech zapachach, a ten który do mnie trafił jest dosłownie idealny! Na pewno umili mi nie jeden zimowy wieczór swoim zapachem.

Vianek, Odżywczy krem do rąk
Cena: 14.99/75 ml 



Jest to jeden z nielicznych produktów. który trafi do kogoś innego. Zapas otwartych kremów do rąk jest tak duży, że szkoda mi otwierać i marnować kolejny kosmetyk, który komuś bardziej się przyda i na pewno sprawi więcej radości.

Spa Vintage Body Oil, Kaszmirowy olejek do kąpieli
Cena: 12,90 zł/ 200 ml



Uwielbiam zimą długie kąpiele, także olejek na pewno się przyda. Tym bardziej, że na prawdę niesamowicie pachnie!

Dermedic, Hipoalergiczny płyn micelarny H2O
Cena: 12 zł/100 ml



Wszelakiej maści płyny micelarne idą u mnie jak woda, także z radością powitałam kolejny, dzięki któremu lekko podreperuję zapasy. Bardzo podoba mi się fakt, że jest on przebadany okulistycznie, ponieważ dla osób z wrażliwymi oczami bardzo istotnie jest, aby produkt ich nie podrażniał w żaden sposób. Coś czuję, że się zaprzyjaźnimy.

Semilac, Pachnąca oliwka do manikiuru
Cena: 12 zł/12 ml



Trafił do mnie zapach brzoskwiniowy. Akurat zapas oliwki mam, także ta idzie dalej w świat, do jakiejś fanki brzoskwini.

Catrice, Lakier do paznokci Ultimate Nail
Cena: 10,49 zł/10 ml



Chociaż jestem wielką fanką czerwieni to jednak wolałabym dostać inny kolor, ponieważ ten odcień już w swojej kolekcji mam. Jest to jedyny produkt z boxa, z którego jestem niezadowolona. Idzie dalej w świat w poszukiwaniu kobiety,która nie ma czerwonego lakieru do paznokci.

Kneipp. Bio olejek do ciała
Cena: 5.90/ 20 ml



Miałam do tej pory kilka produktów od Kneipp i z każdego byłam bardzo zadowolona, także bardzo się cieszę, że w boxie znalazł się ten bio-olejek. Tym bardziej,że ostatnio polubiłam się z wszelakimi olejkami.

Sylveco, Enzymatyczny peeling do twarzy
Cena: 25.99 zł/ 75 ml



Nie znam marki Sylveco, ale słyszałam o nich dużo dobrego. Polowałam też ostatnio na jakiś dobry peeling enzymatyczny i proszę - oto jest! Liczę, że się sprawdzi i na stałe trafi na moją półkę.

Oillan, Bioaktywny krem barierowy
Cena: 19 zł/ 40 ml



Zdecydowanie takiego kremu potrzebuje zimą moja skóra, także już biorę się za testy. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się pod makijaż.

Za box zapłaciłam 49 zł i w tej cenie miałam też wysyłkę kurierem. Wartość przedstawionych produktów to około 180 zł, także jestem pod wielkim wrażeniem. Tym bardziej, że zawartość to raj dla każdej kosmetykomaniaczki - jest przemyślana i obfituje w nowości oraz produkty, które zdecydowanie sprawdzą się zimą.

Co sądzicie o nowym JoyBoxie w edycji zimowej? Macie już swój czy czekacie na dosprzedaż? 

9 komentarzy:

  1. Mam i ja :) Również do mnie trafił zestaw wczoraj ,tylko pod wieczór ;) Dziś pod lupę brałam maskę i trochę Wibo testowałam ,pełne testy tej paletki będą w piątek przed babskim wyjściem .Kremów do twarzy mam nadmiar , peeling z chęcią sprawdzę ,krem do rąk mam jeszcze taki sam ,płyn do kąpieli również identyczny mam ,ale i tak jestem zadowolona .Płyn micelarny używałam już kiedyś i lubiłam ,polecam .

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem szczerze, że to chyb a jeden z nielicznych Boxów, które warto mieć patrząc na zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna. Różnorodna i bogata zawartość. Byłabym zadowolona z tego boxa

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawartość bardzo fajna. Podoba mi się opakowanie tej palety z Wibo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym razem się nie skusiłam

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się to pudełko !

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem niezły ten box! Aż pójdę sprawdzić, czy jeszcze jest. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się tym razem nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger