×

Arbuzowa pielęgnacja z Markell Cosmetics

Czy są tutaj fanki arbuza? Pewnie tak! Jak można go nie lubić? Pięknie pachnie, cudownie smakuje i nawadnia lepiej niż jakikolwiek inny owoc. Uwielbiam wszystko co pachnie lub smakuje arbuzem. Kiedy dostałam do testów arbuzowy zestaw do pielęgnacji twarzy wpadłam w euforię - nareszcie kosmetyki z jednym z moich ulubionych owoców. Testowanie tych produktów było ciekawym doświadczeniem - na Instagramie widziałam, że wiele z Was było nimi zaciekawione. Czas więc na recenzję zarówno peelingu, jak i maski.

                       

Zaraz po otrzymaniu kosmetyków wzięłam się oczywiście za... wąchanie! Peeling pachnie rewelacyjnie - mocny arbuzowy aromat połączony z orzeźwiającą szczyptą mięty. Jeżeli chodzi o maskę to wydaje mi się, że pachnie bardziej jabłkami niż arbuzami. Nie mniej jednak oba zapachy są dość orzeźwiające, więc z przyjemnością używa się ich w gorące dni. 



Po kilku pierwszych użyciach byłam trochę zaniepokojona - na buzi zaczęło pojawiać się więcej niż zwykle wyprysków, zwłaszcza w okolicach, gdzie wcześniej królowały jedynie zaskórniki.
Po dwóch tygodniach wszystko zaczęło jednak znikać, także zaskórniki, z którymi walczę już na prawdę długo.  Skóra stała się zdecydowanie bardziej rozjaśniona. 



Produktów używałam trzy razy w tygodniu. Najpierw oczyszczałam twarz tonikiem, a następnie nakładałam sobie maseczkę. Jest ona całkowicie przezroczysta, więc można w niej przyjemnie funkcjonować także w czasie dnia, bez obaw, że przyprawi się listonosza o zawał.

Maska należy do tych niezastygających - wchłania się w skórę, a jej nadmiar możemy zmyć później letnią wodą. Niestety nie nawilża, aż tak mocno jakbym tego chciała. Nie mniej jednak razem z peelingiem robi świetną robotę, przez co przymykam oko na jej mało arbuzowy zapach.

Maska ma konsystencję żelu i zastanawiam się czy by jej nie wrzucić do lodówki, żebym miała żel chłodzący pod oczy (i nie tylko). Sądzicie, że może to wypalić? :) 



Peeling jest produktem cudownym - posiada pełno kuleczek peelingujących i to dość sporych, dzięki czemu zapewnia skórze mocne oczyszczenie i lekki masaż. I do tego ten niesamowicie arbuzowy zapach. Mniam!




Uwielbiam wszystkie owocowe produkty,więc ten zestawik także zapadł mi w serce. Na pewno wykorzystam go do końca i się z nikim nie podzielę. 

Podsumowując... Działaniem i zapachem peelingu jestem zachwycona, jeżeli chodzi o maskę to swoje uczucia do niej mogę nazwać zadowoleniem bo jednak brakuje mi tego efektu ,,wow" po użyciu. Nie znałam wcześniej kosmetyków firmy Markell, ale chcę to zmienić bo widzę, że mają dość ciekawą ofertę. TUTAJ możecie sprawdzić inne wersje mojej maski oraz peelingu - sądzę, że każda z Was znajdzie wariant, który ją porwie, tym bardziej, że ceny zdecydowanie zachęcają do zakupu. 

Produkty do kupienia w Perfumeria Niebieska: peeling TUTAJ, a maska TUTAJ

Macie jakieś swoje owocowe hiciory wśród kosmetyków? 

7 komentarzy:

  1. Mmmm... mam peeling tej marki,ale inną wersję z ziarenkami owsa bodajże :) I także jestem zachwycona. A arbuz musi wspaniale pachnieć :) to jeden z moich ulubionych owocków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam ostatnio u siebie ten duet i jako fanka arbuza zastanawiałam się nawet nad nim - peeling chyba kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieczęsto spotykamy kosmetyki o zapachu arbuza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam tej marki :) ale zapach na pewno fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger