×

Jak kupować mniej, czyli warsztaty z Tołpą na Meet Beauty II

Każdy z nas czasami popada w zakupowy obłęd. Niezależnie od tego czy chodzi tutaj o szał na zakupy spożywcze, kosmetyczne czy może modowe. Zasada jest ta sama: w sklepie pojawia się super promocja, więc żal nie skorzystać. I tak oto korzystamy. Chociaż po powrocie do domu okazuje się, że lodówka i tak jest pełna, kosmetyczka nie mieści już połowy Twoich nabytków, a szafa pęka w szwach (chociaż w sumie i tak nie masz się w co ubrać). Co więc robić, żeby nie dać się zwariować? I jak radzić sobie z nadmiarem produktów zakupowych,które posiadamy? O tym właśnie były warsztaty prowadzone przez firmę Tołpa na Meet Beauty II, o którym pisałam Wam TUTAJ. Tekst będzie się opierał na zakupach kosmetycznych, ale te wszystkie punkty równie dobrze można przełożyć na inne produkty. 



WIEM, JAKĄ MAM SKÓRĘ 



Jest to na prawdę ważny punkt. Jeśli nie kupimy produktu odpowiedniego do naszego rodzaju skóry, to możemy być pewne,że prędzej czy później odłożymy go w kąt, ponieważ nie będzie się sprawdzał. Każda z nas ma inną skórę, która potrzebuje innej pielęgnacji i innych składników zawartych w kosmetykach. Nie warto słuchać opinii koleżanki czy blogerki, która zachwala krem do skóry tłustej, skoro Ty masz skórę suchą, czyli potrzebujesz całkowicie innej pielęgnacji.

O rodzajach Wam pisać nie będę. Jeśli macie jakiekolwiek problemy z ustaleniem jej rodzaju poproście o pomoc dermatologa. Możecie też przeczytać krótki poradnik od Tołpy, jak określić swój rodzaj skóry, a znaleźć go możecie TUTAJ.

ZAGLĄDAM NA PÓŁKĘ



Ja na swoją półkę zaglądam mniej więcej dwa razy w roku. Podczas takiego sprzątania, okazuje się, że mam np. 2 takie same kremy czy tubkę nowego balsamu, który tak bardzo chciałam testować, a o którym zapomniałam na śmierć. Większość tych rzeczy stoi tam zapomniana, a ja wciąż dokupuję nowe. Od teraz czas na zmianę taktyki - wszystkie kosmetyki stoją tematycznie, a ja wiem ile czego mam.

PRZEKAZUJĘ DALEJ



Jednak czasami zdarza mi się, że mam jakiś kosmetyk podwójnie lub nie przypadł mi do gustu ze względu na zapach/działanie. Co wtedy robić? Znajdź mu nowy dom! Mama, siostra czy koleżanka na pewno ucieszą się z drobnego upominku, a Ty nie będziesz miała wyrzutów sumienia,że zmarnowałaś pieniądze. Ja robię tak już od kilku lat, dzięki czemu wszystkie nadmiary kosmetyków są dobrze spożytkowane.

WYBIERAM KOSMETYKI



Wybranie kosmetyków, których potrzebujesz przed zakupem jest świetnym rozwiązaniem. Nie mówię tutaj o dokładnym określeniu marki czy zapachu, ale przed zakupami powinnaś wiedzieć czego dokładnie potrzebujesz i jakie działanie mają mieć te kosmetyki. Dzięki temu kupisz nawilżający balsam,którego tak potrzebuje Twoja skóra, a oprzesz się balsamowi brązującemu, który akurat jest na super promocji.

TESTUJĘ I EKSPERYMENTUJĘ 



Zacznę od tego,że jako konsument masz prawo dostać próbkę. Wiele aptek i drogerii zazwyczaj stara się wyłgać, że próbek żadnych oni nie posiadają. Taaaa.... Szukaj próbek lub wersji miniaturowych produktów, dzięki którym przetestujesz je na swojej skórze - zobaczysz jak zareaguje, zanim wydasz większą sumę na pełnowartościowy produkt. Ja ostatnio dzięki próbce uchroniłam się przed poważnymi problemami ze skórą - otóż po nałożeniu odrobiny kremu z próbki na twarz została ona tak podrażniona,że skóra z niej odchodziła płatkami. Na szczęście wszystko udało mi się złagodzić dzięki innym kremom. Nie mniej jednak.gdybym kupiła pełną wersję to po pierwsze pieniądze poszłyby w błoto, a po drugie pewnie nałożyłabym więcej produktu, co mogłoby się źle skończyć.

KUPUJĘ



Jeśli jesteś osobą podatną na wpływy to unikaj sklepów, gdzie konsultantki będą Cię gorąco namawiały na zakup produktów firmy, którą reprezentują. Kupuj tylko to czego potrzebujesz. Korzystaj z listy zakupowej,albo ze sklepów internetowych.

ZUŻYWAM WŁAŚCIWIE I DO KOŃCA



Chyba najtrudniejszy punkt. Pewnie wiele z Was ma podobnie do mnie - połowa kremu to już praktycznie krem zużyty, więc trzeba się rozglądać za nowym. A potem na półce stoi kilka słoiczków z końcówkami kremu,których już nie wykorzystam. Czas nauczyć się denkować produkty - będzie to rozwiązanie dobre dla nas i dla naszego portfela.

Dzięki warsztatom z Tołpą zrozumiałam jak łatwo dajemy sobą manipulować różnymi promocjami. Kupujemy kosmetyki ,,na zapas",z których nie od razu korzystamy. Czasami zostają one zapomniane,czasami mają zbyt krótki termin ważności. Tracimy nasz czas i pieniądze, na które ciężko pracujemy. Czas wziąć się w garść i zwracać większą uwagę na nasze zakupy - zwłaszcza te,które dotyczą kosmetyków pielęgnacyjnych. 

8 komentarzy:

  1. Ach te promocje. Mnie zawsze skuszą :( niestety

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego robię wishlisty i denka na swoim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna tematyka wykładu :) miło, że Tołpa podeszła nowatorsko do wykładu dla blogerek kosmetycznych,zamiast wciskać wszystkie swoje kosmetyki z każdej linii ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A potem zrobią promocję i i tak kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie na szczęście zastosowanie do tych porad jest wzorowe. A sama nie pamiętam kiedy byłam ostatni raz na zakupach kosmetycznych :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. ja kupuję mniej bo wybieram drogerie internetowe, gdyby chodziła do stacjonarnych wiele z moich zakupów byłoby nieprzemyślanych i niepotrzebnych .na pewno to były ciekawe warsztaty

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zaskoczona tym, jak wiele osób wypowiedziało się, że ostatni punkt sprawia im problem. Ja zwykle nie mam tego kłopotu. Czasem zdarza mi się mieć więcej niż jeden kosmetyk danego rodzaju otwarty na raz, ale dotyczy to głównie żeli pod prysznic i kremów do rąk. Zużywam takie kosmetyki zawsze, chyba że nie do końca mi przypadną do gustu.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger