×

Objętość czy podkręcenie ?

Mascara idealna? Wszystkie jej szukamy. Najlepiej jakby pogrubiała, podkręcała, wydłużała, dodawała objętości, a w dodatku była tania, nie rozmywała się przy kontakcie z wodą, ale jednocześnie dawała się zmyć wieczorem łatwo i przyjemnie. Ideał, prawda? Niestety ideałów nie ma. Jednak czasami pojawiają się produkty przypominające ideały. Mam dzisiaj dla Was dwie mascary, które trafiły do grona moich ulubieńców ostatnimi czasy.

CURL UP VOLUME MASCARA, Eveline Cosmetics



KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA: 
Podkręć objętość rzęs wraz z nową maskarą Curl Up Volume!

Specjalnie wyprofilowana szczoteczka Double Brush™ pozwoli na intensywne podkręcenie nawet najmniejszej rzęsy. Już od pierwszego pociągnięcia rzęsy są intensywnie podkręcone, uniesione, wydłużone i pełne wyjątkowej objętości. Dzięki elastycznej formule maskara umożliwia łatwą i precyzyjną aplikację kolejnych warstw tuszu, idealnie pokrywając rzęsy na całej długości.

Tusz nie kruszy się, nie pozostawia grudek i nie skleja rzęs.

KILKA SŁÓW ODE MNIE: 

OPAKOWANIE: Standardowe dla mascar, w mocnym malinowym kolorze. Mascary używam od ponad 2 miesięcy, a napisy nadal na miejscu. 



SZCZOTECZKA: Zakręcona! Z jednej strony mamy długi grzebyk, a z drugiej krótki i w dodatku wklęsły. Nauczenie się używania jej było dla mnie nie lada wyzwaniem. 



EFEKT: maskara świetnie ,,otwiera" oko i sprawia, że wygląda na dużo większe niż jest w rzeczywistości. Rzęsy są wydłużone, lekko podkręcone i idealnie rozczesane. Nie ma efektu sklejenia. Nawet po całym dniu od nałożenia nie znajdziemy śladu kruszonego tuszu na naszych policzkach. Jest to mój hicior jeśli chodzi o delikatny i dzienny makijaż.



 GRAND COUTURE SPACTACULAR LASHES MASCARA, Eveline Cosmetics



KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA: 
Spektakularna objętość dzięki formule tuszu, który precyzyjnie otula każdą rzęsę warstwą lśniącej czerni.

Receptura została wzbogacona o naturalne woski, które są odporne na działanie wysokich temperatur, przedłużają trwałość makijażu i przeciwdziałają kruszeniu się tuszu. Zjawiskowe spojrzenie przez długie godziny – gwarantowane!

Składniki nawilżające (olejek Jojoba, witaminy A, F i E) odżywiają i kondycjonują rzęsy, dzięki czemu  spojrzenie godne hollywoodzkiej gwiazdy jest na wyciągnięcie ręki.

Zawarty w składzie D-Panthenol regeneruje strukturę włosa, dzięki czemu rzęsy stają się wyraźnie pogrubione i zagęszczone.

Mineralne pigmenty i naturalny Wosk Carnauba wzmacniają rzęsy i stymulują je do wzrostu.


KILKA SŁÓW ODE MNIE:

OPAKOWANIE: Standardowe dla mascar, czarne ze złotymi zdobieniami i napisami, co daje bardzo elegancki wygląd. Niestety po 4 miesiącach już prawie nie widać jaka to mascara ani jakiej marki. 



SZCZOTECZKA: taka jakie najbardziej lubię. Prosta, bez zbędnych udziwnień. Silikonowe grzebyczki są odpowiednio długie i rozczesują rzęsy idealnie.

EFEKT: jest to produkt doskonały jeśli chodzi o mocne lub wieczorowe makijaże. Rzęsy są pogrubione i jest ich zdecydowanie więcej co daje efekt delikatnych sztucznych rzęs. Maskara nie skleja rzęs, ani się nie kruszy co jest warte uwagi bo korzystam z niej już 4 miesiące - po tym czasie większość produktów tego typu już dawno odmówiłoby współpracy. 




CZY MAJĄ MINUSY? Każda z mascar jest inna i każda spełnia inne moje oczekiwania. Jedna jest wprost stworzona do lekkich, codziennych makijaży, druga zaś do mocnych i wieczorowych. Posiadając obie stwierdzam, że doskonale się uzupełniają, gdybym miała jedną to pewnie brakowało by mi objętości albo podkręcenia.

DLA KOGO?: Curl Up jest idealna dla fanek wielkich oczu oraz podkręcenia. Grand Couture idealnie sprawdzi się dla tych z nas, które wolą postawić na tajemniczość przydymionego oka, nawet na co dzień.

WYDAJNOŚĆ: Nie wiem dlaczego, ale wszystkie mascary są dla mnie niesamowicie wydajne, mimo tego, że stosuje je praktycznie codziennie. Jak wcześniej wspomniałam Grand Couture towarzyszy mi aż 4 miesiące! To chyba mój absolutny rekord jeśli chodzi o tusz do rzęs. Curl Up jest ze mną ponad 2 miesiące i również na razie nie ma zamiaru się skończyć.

CENA/DOSTĘPNOŚĆ: Ceny wszystkich mascar od Eveline są bardzo przystępne, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę jakość produktu. Uśredniona cena jednej sztuki to ok. 19 PLN, ale wszystko oczywiście zależy od miejsca w jakim ją kupujemy. Z dostępnością nie ma problemu - mamy drogerie stacjonarne np. Rossmann, sklepy internetowe oraz oczywiście e-sklep Eveline Cosmetics. Do wyboru do koloru! ;)

Mam nadzieję, że polubicie je równie bardzo jak ja! Dajcie znać, która do Was bardziej przemawia: ta podkręcająca czy ta, która dodaje objętości? :)

6 komentarzy:

  1. Curl up wygląda bardzo ładnie na rzęsach :) zdecydowanie mój faworyt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Curl Up - nic nie skleja jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor tęczówki :) Ja lubię pogrubienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czarny miałam, a pomarańczowy muszę poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja lubiłam efekt u siebie jaki dostawałam dzięki maskarom Eveline, ale irytowało mnie szybkie wysychanie tuszu więc przestałam kupować ich maskary :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten drugi tusz znam ale i tak mam jeden ulubiony z Eveline a drugi z Gosh :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger