×

Naturalne serum Inveo - rezultaty testów


Jak pamiętacie jakiś czas temu pokazywałam Wam naturalne serum do rzęs marki Inveo. Dziś, po prawie dwóch miesiącach używania chciałabym pokazać jakie efekty dało serum. Jeżeli nie pamiętacie postu z pierwszymi wrażeniami to możecie go przeczytać TUTAJ. 

Naturalne serum do rzęs, INVEO 




Serum stosowałam praktycznie codziennie, oprócz tygodnia, w którym rozłożyła mnie choroba, bo nie miałam siły nawet wstać z łóżka, nie mówiąc o pamiętaniu o nakładaniu serum.

Jeżeli chodzi o opakowanie to pozostało ono bez zmian, a napis się nie starł. Cieszy mnie to bardzo bo często zdarza mi się, że napisy schodzą, a ja potem zastanawiam się jakiej marki był produkt i jak się nazywał. 



PRZED: 

Najpierw moje zdjęcie sprzed okresu kuracji:



Moje rzęsy nie były cienkie, ale miały okropną tendencję do wypadania. Jak widzicie rzęsy przy dolnej powiecie są praktycznie niewidoczne - w tym przypadku nawet tusz nie pomagał. Wiem, że zdjęcie jest raczej słabej jakości, ale niestety przez własną głupotę nie zrobiłam zdjęcia przed i musiałam szukać jakiegoś zrobionego przed makijażem.

PO:

Zdjęcie zrobione w dniu dzisiejszym bez makijażu i innych ulepszaczy: 



Jak widzicie rzęsy na dolnej powiecie na reszcie widać i to bez użycia tuszu. 



Rzęsy stały się także zdecydowanie dłuższe, a po nałożeniu tuszu wyglądają niesamowicie (co udowodnię w następnym tygodniu przy okazji recenzji dwóch tuszów).

Największym plusem dla mnie jednak jest fakt, że rzęsy przestały mi wypadać, a to był chyba mój największy problem.

Kolejnym plusem jest to, że serum mnie nie uczuliło, a przy moich bardzo wrażliwych oczach jest to częste. Co wieczór nakładając serum bałam się, że rano wstanę z zaropianymi i popuchniętymi powiekami, co na szczęście nie nastąpiło. Także serum zdecydowanie polecam wrażliwcom, takim jak ja. 

Ostatnim plusem jest wydajność, ponieważ używam serum od prawie dwóch miesięcy, a nadal jeszcze jest go jeszcze trochę. Mam nadzieję, że starczy chociaż do połowy grudnia.

Jeżeli chodzi o minusy to dla mnie największym jest dostępność stacjonarna bo jak na razie nie widziałam go w żadnej drogerii stacjonarnej. 

Jest to produkt, który przypadł mi do gustu i chociaż efekty nie są spektakularne to i tak jestem zadowolona. Zdecydowanie wolę wiedzieć, że moje rzęsy przestały wypadać niż gdybym miała je mieć superdługie i supergrube, ale nadal by wypadały. Jeżeli widziałyście gdzieś to serum do kupienia stacjonarnie to piszcie! :) 

5 komentarzy:

  1. Ja jeszcze serum do rzęs nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze serum do rzęs nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny efekt, ale ja mimo wszytko wolę L4L, daje moim zdaniem mocniejszy efekt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam te serum idealnie :) Niedrogie a dobre a co najważniejsze efekt murowany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny efekt :) Szczególnie różnicę widać na dolnych rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger