×

Czas na kamuflaż

Uhhh znowu Was zaniedbałam. Niestety czas mi ciągle ucieka i sama nawet nie wiem gdzie. Czasem mnie to przeraża. W dodatku narzeczony kupił mi mojego ukochanego Władcę Pierścieni (żebym miała na własność i nie musiała ganiać po bibliotekach) i nie mam nawet czasu siąść i przeczytać...

Na szczęście mam czas na testowanie kosmetyków. Także recenzje będą się pojawiały na pewno. 

Dzisiaj mam dla Was mojego ulubieńca, który pozwala mi uzyskać idealny wygląd małym wysiłkiem. Niestety przez żelazo, które nadal biorę, wciąż pojawiają mi się na buźce nowe niedoskonałości i czerwone plamki. No i jak tu wyjść do ludzi? Na szczęście z pomocą przychodzi mi:

KAMUFLAŻ, DENI CARTE



KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA:

Kamuflaż Deni Carte to połączenie dwóch korektorów w jednym - beżowego oraz zielonego. Dzięki kremowej i matowej konsystencji korektor gwarantuje perfekcyjne krycie, maskując wszelkie niedoskonałości cery. Zielony neutralizuje zaczerwienienia i popękane naczynka. Dostępny w czterech odcieniach.

KILKA SŁÓW ODE MNIE:

Zacznę od opakowanie, które jest proste, plastikowe i solidne. Malutkim minusem będzie jednak to, że brakuje tu jakiegoś aplikatora, który byłby dołączony do opakowania. Nie każda kobieta posiada pędzelki czy gąbeczki, które mogłaby wykorzystać. A przecież dzięki nim najlepiej i najdokładniej nałożymy kamuflaż na twarz. Plusem jest wielkość opakowania. Malutkie pudełeczko bez problemu zmieścimy nawet do torebki wieczorowej, dzięki czemu w razie nieprzewidzianych wypadków mamy korektor przy sobie. 



Jak widzicie całość składa się z dwóch korektorów: zielonego i kremowego (u mnie w odcieniu nr 1).
Mają bardzo fajną konsystencję. Łatwo się aplikują i nie ścierają się. 

               

Zielony świetne radzi sobie z zaczerwienieniami i z plamkami, natomiast kremowy doskonale kryje. Osobiście czasami stosuję go również pod oczy, żeby pozbyć się cieni. Z tym też doskonale sobie radzi. 

Tutaj możecie zobaczyć jak radzi sobie zielony:

                  

A tutaj jak kremowy:



Tutaj zaś macie zdjęcie już po nałożeniu podkładu na korektor:

                          

Jak dla mnie bomba! Oba korektory są chyba najlepszymi kamuflatorami jakich miałam okazję używać. Dodatkowo nie powodują u mnie żadnych reakcji alergicznych, ani nie wysuszają! 

PLUSY:
+ kryje
+ neutralizuje zaczerwienienia


+ nie wysusza
+ proste, ale mocne opakowanie
+ cena na każdą kieszeń (13 PLN)
+ dostępne 4 odcienie
+ odcień nr 1 idealny dla bladolicych 

MINUSY:
- brak dołączonego aplikatora

Korektor możecie kupić TUTAJ. Jak widzicie kolejny kosmetyk polskiej firmy, z którego jestem bardzo zadowolona i który z pewnością zostanie u mnie na dłużej, zwłaszcza teraz kiedy mam problemy z cerą. 

 Serdecznie dziękuję firmie Deni Carte za możliwość testowania i poznania ich kosmetyków.


                           

27 komentarzy:

  1. Dobrze,że jesteś zadowolona - faktycznie widzę że działa :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie aplikator by się tu przydał. Podoba mi się efekt, choć ja nie potrzebuję takie krycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to zazdroszczę :) ja ostatnio bez dobrze kryjącego korektora z domu bym nie wyszła tak mnie wysypało :(

      Usuń
  3. Wydaje się być całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie daje niezły efekt, ładnie wszystko zakrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już bardzo dawno nie używałam korektorów :) Gdy zajdzie ponownie taka potrzeba wówczas ten będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze nigdy kamuflażu nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj taki kamuflaż to by mi się przydał. =)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet ładnie zakrył wszystkie niedoskonałości :))

    OdpowiedzUsuń
  9. O faktycznie zapomnialam u siebie w minusach napisać brak aplikatora.

    OdpowiedzUsuń
  10. szukałam tej informacji, czy pod oczy się nadaje, bo przez moje cienie wyglądam jak ćpun ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla ćpunowskich oczu najlepszy rozświetlacz :D wiem co mówie bo sama czasem tak wyglądam :D

      Usuń
    2. hahahahaha, fajnie to zabrzmiało ♥
      ale wiesz, ja mam jeszcze takie sińce, cała feria barw :(

      Usuń
  11. Fajne duo, jednak ja chętnie sięgam po 4 z Kobo. Idealnie nadają się tez do charakteryzacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście dają bardzo dobry efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ładnie zakrył nieprzyjaciół:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem fajny, ja mam taką paletkę 5 korektorów Catrice i lubię ją, bo mogę dopasować jasność do stopnia opalenizny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś nie mogę przekonać się do zielonych korektorów ale faktycznie - krycie mają super :D

    OdpowiedzUsuń
  16. widzę, że produkt się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
  17. super produkt :) zapraszam do siebie http://emibloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger