×

My woman's INSTINCT!

Pierwszy post z opinią o kosmetykach z paczuszki ;)) Jestem w trakcie testowania wielu z nich i na dniach będą się pojawiać nowe recenzje, ale chciałam najpierw napisać o jednym, który nie dość, że zdążyłam przetestować, to jeszcze zrobił furorę wśród znajomych!!
Dokładnie rzecz ujmując chodzi o najnowszą perfumę marki Avon o jakże interesującej nazwie INSTINCT (instynkt). Perfumę reklamuje moja najukochańsza aktorka Megan Fox, więc był on dla mnie świętością jeszcze przed pierwszym użyciem. Mam nadzieję, że każdy kojarzy Megan :))

                                          

Tak, to właśnie Megan ;) na okładce katalogu Avon, w którym Instinct można było kupić premierowo! Niestety katalog już jutro się kończy, ale zapewne możecie jeszcze złapać konsultantkę, która ściągnie dla Was to cudo.

Przeglądając ,,wielki Internet" przeczytałam kilka opinii, że ta perfuma nie różni się niczym od Ultra Sexy! o.O ludzie chyba węchu nie mają! Posiadam obie i zdecydowanie mogę stwierdzić, że nie mają ze sobą nic wspólnego (poza tym, że ich zapach po prostu uwodzi)...

                                                            


                                                           



                                                           

No to recenzję czas zacząć! ;)
Najpierw wspomnę o wyglądzie buteleczki, który mi kojarzy się z... tygrysem :) Zapewne taki był zamiar projektantów. Kobieta patrzy na flakonik i widzi seksowny, mocny oraz drapieżny zapach. Nie mniej jednak bardzo mi się podoba, a na półce prezentuje się rewelacyjnie.


Jest to kategoria kwiatowo - owocowo - drzewna. Jako, że preferuję delikatne zapachy (zazwyczaj kwiatowo - owocowe) perfuma po pierwszym użyciu mnie przytłoczyła. Wydawała mi się zbyt ciężka, a mówiąc szczerze po pierwszym powąchaniu skojarzyła mi się z... mydlinami! Zdanie zmieniłam dopiero po kolejnym użyciu. Nie wiem czy moje zmysły się przestawiły czy stało się coś innego, ale za drugim razem poczułam całkowicie inną perfumę niż przy pierwszym. Taka perfuma jest zdecydowanie w moim guście. Mocna, doskonała i pełna ,,tego czegoś". Sądzę, że wiele z tego zawdzęcia umieszczonym w niej drzewnym nutom.
Naprawdę wielkim plusem jest jej trwałość. Osobiście czuję ją na sobie cały dzień (wiem, że to efekt przejściowy bo niedługo mój nos zacznie ignorować ten zapach), a na ubraniach utrzymuje się do ok. 4 dni!!! Więc chyba jest najtrwalszą perfumą jaką do tej pory posiadałam.

Uważam, że zapach sam w sobie jest hitem. Świadczą o tym niesmowite komplementy od znajomych, którzy wprost rozpływają się nad moimi nowymi perfumami i z chęcią mnie... wąchają:)

Cena jest dość wysoka, a nawet za wysoka na kieszeń biednej studentki, ale warto zjeść trochę więcej zupek błyskawicznych, a trochę mniej kebabów, żeby zaoszczędzić na to cudo. Zapewne gdybym dostała tylko próbkę tej perfumy, ględziłabym już mojemu facetowi, żeby kupił mi ją na mikołajki (tak jak było z Fergie).

Podsumowując cieszę się bardzo, że dałam Instinct drugą szansę, dzięki czemu naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Oglądając reklamę możemy zauważyć, że jest też jej męska wersja, którą chyba kupię niedługo dla mojego mężczyzny. Kończąc zostawiam Was z Megan i reklamą.
;**

                               

3 komentarze:

  1. lubię Megan, zwłaszcza za rolę w Transformersach, choć przed trzecią częścią pojechała po bandzie (nazwała Bella Hitlerem i takie tam), ale tutaj bym jej nie poznała:D
    no a co do recenzji, fajna, aczkolwiek czekam na resztę kosmetyków, bo jeśli chodzi o zapachy, to jak wiadomo kwestia gustu :D ale jak będę miała okazję, to powącham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też uwielbiam Transformers :)) a co do zapachu zgadzam się z Tobą całkowicie ;) każdy ma inny gust ;) niedługo reszta recenzji ;p

      Usuń
  2. czekam, czekam, bo kosmetyki z avonu bardzo lubię, ale w ciemno brać nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już do mnie zajrzałaś, zostaw komentarz, jestem ciekawa Twojej opinii :)

Copyright © 2016 Gra o Trend - kobieca strona internetu , Blogger